poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Zupy nie tylko od święta

W polskiej tradycji kulinarnej  
barszcz czerwony 
 i 
zupa grzybowa

 przypisane są kolacji wigilijnej, tak samo jak żurek śniadaniu wielkanocnemu. Tymczasem te wyjątkowo smaczne zupy z całą pewnością zasługują na to, by częściej gościć na naszych stołach. 

Ponieważ amatorów tych pyszności nie brakuje, najlepszym i wartym kulinarnej promocji przesłaniem, jest to, że barszcz czerwony i zupa grzybowa, to dania nie tylko od święta! Wystarczy więc zmienić nastawienie, wprowadzić nieco świeżości do kalendarza kulinarnego i cieszyć się ulubionymi smakami przez cały rok.

Warto zastanowić się nad tym, jak ugotować zupę która zachwyci smakiem i zaczaruje nasz dom cudownym aromatem grzybów leśnych i warzyw... Najlepszą lekcją gotowania jest po prostu samodzielne eksperymentowanie we własnej kuchni, bo chociaż większość gospodyń ma swoje ulubione przepisy, według których powstają specjały o charakterystycznym smaku, to nie wszystkie chętnie się nimi dzielą. Co więcej, niektóre receptury przechodzą z pokolenia na pokolenie i są objęte rodzinną tajemnicą! Tym samym, barszcz czerwony barszczowi bywa nierówny...

Rzeczywiście jest tak, że zupy które przygotowujemy niby z tych samych składników, zdecydowanie różnią się od siebie smakiem, kolorem, zapachem i konsystencją. Czasem sekret tkwi w przyprawach i ziołach, czasem w dodatkach warzywnych, a jeszcze innym razem po prostu w sposobie gotowania i łączenia poszczególnych składników. Jeśli na przykład do zupy dodamy podpieczoną połówkę cebuli, to potrawa zyska głębię smaku, którą trudno uzyskać w jakikolwiek inny sposób.

Dawniej gospodynie przypalały cebulę na żeliwnej płycie pieca, dziś mamy z tym więcej kłopotu ale nie jest niemożliwe... Inna wskazówka, która pozwala osiągnąć piękny kolor barszczu czerwonego, polega na tym, by jednego utartego buraka dodać do garnka już na sam koniec, gdy zupa jest ugotowana; wówczas warzywo puści sok i zabarwi zupę piękną, intensywną czerwienią.

Dodatkowo barszcz czerwony można przygotować z białą fasolą, połączenie buraków, fasoli i ziemniaków pozwala uzyskać cudowny, rustykalny charakter potrawy, która jest idealnym daniem obiadowym przez cały rok.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Krótka historia herbaty w Polsce

Рoсzątki  
herbatу w Рolsсe
  są równie сiekawe сo w innусh obszaraсh jej wуstęрowania, leсz nie takie dawne - sięgają drugiej рołowу XVIII wieku. Wtedу to rozрowszeсhnił się zwусzaj рiсia naрoju sрorządzonego z liśсi krzewu o botaniсznej nazwie Сamellia Thea. 

Рierwsze zaрisу o herbaсie historусу odnaleźli w listaсh рarу królewskiej, króla Jana Kazimierza i Ludwiki Marii Gonzagi. Według tусh zaрisów król otrzуmał herbatę jako рodarunek i nie wiedział сo dalej z nią zrobić. Naрisał więс list do małżonki z рrośbą o konsultaсję z Franсji "w sрrawie ilośсi jakiej należу jednorazowo użуwać, a także ile do tego сukru sурać". Najрrawdoрodobniej król wiedział, że na franсuskim dworze рiсie herbatу jest рoрularne.

Herbata bуła w Рolsсe doсeniona nie tуlko jako lek, ale także jako środek рobudzająсу. Dr Ormiński, рrofesor zamojski w kalendarzu z 1703 roku рisał: "Liśсie Theae сo sрrawują? - sen odejmują bez рrzeszkodу" (do opisu pasuje herbata oolong).

Niestetу nie wszуsсу sрrzуjali herbaсie. Рrzуkładem może bуć рewien znanу рod konieс XVIII wieku рrzуrodnik Jan Kluk. Stwierdził on, że wszуstkie truсiznу Сhin mniej bу nam zaszkodziłу niż jedna herbata.

Ze względu na wуsoką сenę, рoсzątkowo herbata bуła рita głównie na dworaсh magnaсkiсh. Mimo, że organizowano tam sрotkania рodсzas którусh рito herbatę, zwусzaj jej рiсie nie uрowszeсhnił się. Рrzуszła na to рora gdу wojska rosуjskie wkroсzуłу do naszego kraju. W Rosji herbata bуła już bardzo рoрularna, mieli Rosjanie nawet sрeсjalne urządzenie do рarzenia herbatу - samowar. Wielkie znaсzenie na rozрowszeсhnienie się herbatу w Рolsсe miał też oсzуwiśсie sрadek jej сen.

Рoруt na herbatę zwiększуł się znaсznie w okresie рowojennуm. Traktowano ją wtedу głównie jako element рosiłku, jednak jakość ówсzesnej herbatу bуła mizerna сo nie рozwalało na rozsmakowanie się w tуm magiсznуm naрarze.

W сzasaсh obeсnусh herbata сieszу się stale rosnąсуm zainteresowaniem, Рolaсу рiją сoraz więсej herbatу. Niestetу nie wуkształсiła się u nas kultura związana z tуm naрojem. Рijemу głównie herbatу eksрresowe oraz granulowane i mamу małe рojęсie o sрosobaсh рarzenia herbatу.

piątek, 20 lipca 2012

Soja jako składnik sałatek - czy warto ??

 
SOJA

 
O soi mówi się wiele pozytywnych rzeczy. Prawdą jest, że stanowi ona źródło młodości dzięki bogactwie składników odżywczych, jakie dostarcza naszemu organizmowi. Stanowi ona jeden z najczęściej stosowanych dodatków do menu wegetarian, ale zyskuje także uznanie zwolenników zdrowej żywości.  

W soi znajdziemy wszystko to, czego nasz organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania, a zatem mamy tu pełnowartościowe białko, witaminy z grupy B, pierwiastki mineralne oraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Dlatego nie dziwi fakt, że zainteresowanie tym produktem sukcesywnie wzrasta.


Jakie są zdrowotne zalety soi?

- zapobiega osteoporozie
- dzięki dużej zawartości błonnika zapewnia uczucie sytości i zapobiega zaparciom (powinny ją stosować osoby będące na  diecie)
- obniża poziom złego cholesterolu
- wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, zwiększa odporność na stres
- zmniejsza ryzyko zachorowania na miażdżycę, czy chorób układu naczyniowo-sercowego
- zapobiega nowotworom kobiecym i łagodzi skutki menopauzy

Zanim zabierzemy się za przyrządzanie potraw z soją pamiętajmy o jej prawidłowym przygotowaniu. Najpierw więc zalewamy ją wodą i odstawiamy na kilka godzin (najlepiej na noc), a następnie gotujemy aż do uzyskania pożądanej miękkości. Po odcedzeniu jest gotowa do spożycia.
Soję możemy spożywać pod postacią:

Kotlety sojowe 

 – soję wypłukać i namoczyć na 8-12 godzin. Odcedzic i ugotować w świeżej wodzie do miękkości.
Odcedzic i zmielić wraz z ugotowanymi ziemniakami. Dołożyc drobno posiekaną i podduszoną na oleju cebulę, jajko oraz sól i przyprawy. Gdyby masa była za rzadka, dodac trochę zarodków lub otrąb pszennych. Formowac nieduże kotleciki i obtaczać w otrębach.Smażyc na gorącym oleju. jeśli z racji braku czasu nie w głowie nam samodzielne przygotowanie soi, to możemy wykorzystać produkty gotowe dostępne w sklepie i stworzyć z nich fantazyjne danie dodając inne składniki.

 
Sojowe mleko 

  - nie zawiera laktozy, co powinno ucieszyć osoby uczulone na tą substancję. Na rynku można znaleźć je w różnych wersjach smakowych. Minusem jest to, że zawiera mniej wapnia niż mleko krowie.


 
Sałatka z soją

  – soję można wplatać do różnego rodzaju sałatek. Możemy np. zmieszać ją z kukurydzą, żółtym serem, czerwoną fasolką, wędzonym kurczakiem i porem. Do całości dodajemy majonez, doprawiamy solą i pieprzem. Przepisy można mnożyć. 

 
Sos sojowy 

 – powstały w wyniku fermentacji ziaren soi, pszenicy, wody i soli jest bogatym źródłem przeciwutleniaczy! Bez niego kuchnia chińska nie miałaby tak wyrazistego smaku. Doprawia się nim ryż, ale stosuje się go także do mięs, czy ryb. To najpopularniejsza przyprawa azjatycka w płynie.

sobota, 7 lipca 2012

Jak to jest z tą żywnością

 
Śledząc ostatnie doniesienia mediów odnośnie tak zwanej afery solnej wpadam w coraz to większe przerażenie. Wydawało by się, że żyjemy w świecie, którego wszystkie dziedziny podlegają rozmaitym przepisom, normom i regulaminom.  

Takim ustrojem, w którym wydawało by się, że są przestrzegane wszelkie normy jest unia europejska do której należymy od kilku lat. Wydawało mi się, że UE jest gwarantem nie tylko bezpieczeństwa ekonomicznego, ale również jest swoistym batem odnośnie jakości produkcji, ekologii i innych szlachetnych terminów.

W końcu normy unijne są takie ostre, że wręcz absurdalne – krzywizna banana i średnica jabłek. Normy i inne absurdy są tylko po to by europejczycy mogli na swoich stołach gościć najlepsze, bezpieczne, certyfikowane dania, potrawy. 

Unia położyła łapę na naszym oscypku i innych regionalnych potrawach. Już nasi sąsiedzi nie mogą sprzedawać oscypka jako oscypka tylko muszą go inaczej nazywać. Gdzie ta wolność w tej europie. Wszystko jest zmierzone, nazwane i certyfikowane.

Jednak ostanie newsy ujawniły jak upośledzony jest system kontroli jakości w Polsce czyli również w unii europejskiej. Paru kombinatorów serwowało nam nieoczyszczoną sól drogową. Sprzedawali ją do wielu zakładów spożywczych. 

Co z tego, że badania wykazały jej znikomą szkodliwość? Czyli sytuacja ta pokazuje, że jak potrafią oszuści wprowadzić sól drogową w miejsce spożywczej, to czy nie może zdarzyć się taka sytuacja w innych przypadkach. 

W przemyśle stosowane jest wiele gotowych substancji nie tylko sól. Wędliny są traktowane różnymi środkami, począwszy od koncentratu dymu wędzarniczego na konserwantach kończąc. I co w przypadku gdy jakiś mądrala wpadnie na genialny pomysł zastąpienia jednego substratu jakimś świństwem?

Dlatego przestałem ufać gotowym wyrobom, ze sklepu. Wolę sam zrobić swoje wędzonki. Moja golonka wędzona lub kiełbasa biała są wykonane w znanej mi technologi. Smakowo są o wiele lepsze niż sklepowe. Moja wędzarnia dymi nawet dwa razy w miesiącu i dostarcza familii coraz to lepsze jakościowo wędliny.

środa, 20 czerwca 2012

Parmezanowe grissini

 
Przygotowanie ciasta na grissini zajmuje jakieś 10 minut, pieczenie kolejne 15, a w międzyczasie ciasto musi jeszcze rosnąć przez trochę ponad godzinę. Samej pracy jest bardzo niewiele, a czas potrzebny na wyrośnięcie ciasta możemy poświęcić np. na inne zajęcia.


parmezanowe-grissini_24139_7


Parmezanowe grissini

 Składniki :
 
●200 g (czyli ok. 200 ml) mleka
●50 g masła
●10 g świeżych drożdży
●375 g mąki (doppio zero, ale można użyć zwykłej pszennej)
●10 g soli
●3 łyżki startego parmezanu


Przygotowanie :
 
W garnku na małym ogniu roztapiamy masło, wlewamy mleko, lekko podgrzewamy i zdejmujemy z ognia. Do mleka wkruszamy drożdże i dokładnie je rozprowadzamy.

W misce mieszamy mąkę z solą i parmezanem. Dodając powoli mleko z drożdżami, wyrabiamy ciasto. Przekładamy je na blat (nie musimy oprószać go mąką) i wyrabiamy przez ok. 10 min. Następnie przykrywamy wilgotną ściereczką i odkładamy do wyrośnięcia na 30 min. Wyrośnięte ciasto delikatnie zagniatamy kilka razy i ponownie odstawiamy na 30 min.

Piekarnik rozgrzewamy do 230 st. C. Następnie rozwałkowujemy ciasto na mniej więcej kwadratowy placek o boku ok. 25 cm, który dzielimy na ok. 25 pasków szerokości 1 cm. Każdy z pasków rolujemy, lekko spłaszczając końcówki z obu stron.

Tak przygotowane grissini układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, wkładamy do piekarnika, od razu zmniejszamy temperaturę do 180 st. C i pieczemy paluszki przez ok. 10-15 min., aż będą chrupkie i nabiorą złocistego koloru.

W ciągu niecałych 2 godzin mamy gotową świetną przekąskę- pyszną i efektownie wyglądającą, w sam raz na różnego rodzaju przyjęcia i imprezy. Klasyczne grissini powinny mieć kształt cienkich wałeczków, ze spłaszczonymi z obu stron końcówkami.

Grissini ma wyśmienity smak którego nie powinno zabraknąć w naszej kuchni.


Smacznego !


czwartek, 7 czerwca 2012

Restauracje Japońskie z SUSHI i ich rozwój w Warszawie.


Restauracje Japońskie z SUSHI  


Restauracje oferujące kuchnie międzynarodową od lat cieszą się dużą popularnością, zwłaszcza w Warszawie, uważanej za kulinarną stolicę naszego kraju. Lata dziewięćdziesiąte to w Warszawie czas rozkwitu barów serwujących dania z różnych regionów świata. Kuchnia śródziemnomorska, europejska, amerykańska oraz azjatycka na dobre zagościły w jadłospisach warszawiaków. Bardzo ciekawą propozycją są restauracje oferujące sushi.

  Kuchnia japońska, chociaż tak odmienna od tradycyjnej kuchni polskiej, zdobyła sobie szerokie grono zwolenników, zwłaszcza wśród mieszkańców Warszawy i innych dużych miast.

Głównym i nieodłącznym składnikiem sushi są surowe ryby, które posiadają wiele cennych składników, takich jak nienasycone kwasy tłuszczowe oraz pełnowartościowe białko. Oryginalność i różnorodność zestawów sushi oraz minimalistyczny, nawiązujący do typowo japońskiego, wystrój restauracji sprawiają, że restauracje sushi są chętnie odwiedzane przez ciekawość i chęć poznania nowych kultur. To doskonałe miejsce zarówno na spotkanie biznesowe, jak i na romantyczną randkę lub spotkanie ze znajomymi.

Egzotyczne sushi przyciąga nie tylko entuzjastów oryginalnej kuchni azjatyckiej, ale również zwykłych mieszkańców Warszawy i okolic, którzy po dniu ciężkiej pracy mają ochotę spróbować czegoś nowego i odmiennego od ich codziennej diety i codziennego stylu życia. Wszystkie zalety restauracji sushi sprawiają, że już od kilkunastu lat są one regularnie odwiedzane przez stałych bywalców oraz coraz to nowych klientów, spragnionych nowych doznań kulinarnych.


Sushi warszawa

niedziela, 20 maja 2012

Sałatka niemiecka

 
Sałatki 

stają się coraz modniejsze, a więc coraz częściej i w wielu odmianach pojawiaja się na naszych stołach. Polska kuchnia nigdy specjalnie w sałatkach nie gustowała, najpopularniejsza była sałatka warzywna. 

Sałatka  -  to warzywne danie podawane na zimno. Dzięki różnorodności składników moga być samodzielnym daniem jak i dodatkiem do dań gorących. Przygotowujemy je z warzyw gotowanych i surowych. Podstawą sałatki może być jedno warzywo z przyprawami i wysmakowanym sosem lub kilka warzyw. 

Nowoczesnym pomysłem jest łączenie poszczególnych warzyw z owocami. Poza warzywami i owocami w skład sałatek mogą wchodzić także gotowane lub pieczone mięsa, wędzone ryby, jajka na twardo, sery, wędliny, kasze, ryż i makarony. Tak więc liczba wariantów wydaje się nieograniczona, a pomysłów tyle, na ile pozwala nam fantazja. 

Sałatki są też znakomitym daniem do zagospodarowania resztek z wczorajszego obiadu, o czym nikt nie musi wiedzieć.


Składniki na 1 salaterkę:

- 10 - 15 równych niedużej wielkości ziemniaków
- 2 - 3 średnie cebule
- 4 - 5 średnich ogórków konserwowych
- 5 łyżek stołowych zalewy z ogórków
- sól, pieprz, troche kopru zielonego do smaku
- 1 duży majonez, a nawet i też mały


Przygotowanie:

Ziemniaki ugotować w mundurkach, pokroic w cienkie plasterki i koniecznie zalać zalewą z ogórków konserowych. 
Jeżeli jest za mało kwaśne dodać małą łyżeczkę octu. 
Potem dodać ogórki pokrojone w półksiężyce. 
Cebulę pokroić w kostkę i sparzyć gorącą woda. 
Przyprawić dodać majonez i wszystko wymieszać. 

Bardzo dobra jako osobna przekąska na imprezę urodzinową lub na dodatek do grilla.